środa, 28 stycznia 2015

28/01/2015: seaside

        Nikt nie mówił, że okres przedmaturalny będzie łatwy, ale również nikt nie wspominał, że będzie tak ciężko! Nie potrafię poradzić sobie ze stresem, który jest z tym związany. Wiem, że to tylko jeden przystanek na drodze do dalszego życia, ale chyba najbardziej wykańczający ze wszystkich, na których byłam. Dziś wcisnęłam reset. Postanowiłam odpocząć od książek, włączyć głośno muzykę i przestać myśleć o przyszłości. Postanowiłam wrócić więc do najbardziej przyjemnych wspomnień w ostatnim czasie. Pamiętacie mój grudniowy wyjazd do Turcji ? Zostało mi jeszcze parę fajnych zdjęć, które chciałabym Wam pokazać :) Mam nadzieję, że niedługo poukładam sobie wszystko tak, abym mogła wrócić do regularnego pisania. Miło byłoby gdybym była tam, gdzie jestem na zdjęciach. W miejscu bez strachu i stresu, gdzie wszystkie rozterki nie mają znaczenia.







czapka-terranova/ spodnie-kappahl/bluza-gift/buty-nike

Zdjęcia: friends


xoxo,
L I L L E

niedziela, 18 stycznia 2015

18/01/2014: Studniówka

        Na wstępie uprzedzam, że to będzie dość długi post, więc ci mniej cierpliwi powinni od razu udać się w kierunku oglądania zdjęć. Jeśli jednak jest tu ktoś, kto chciałby się dowiedzieć jak studniówka wyglądała z mojego punktu widzenia - zapraszam do lektury.  

        Muszę przyznać, że nie chciałam iść na studniówkę. Nie podobał mi się pomysł wydania tak dużej ilości pieniążków na jedną "nic nie znaczącą imprezę". Postanowiłam jednak pójść nie dlatego, że ktoś mnie namawiał, lecz ze strachu. Bałam się, że bardziej będę żałować, że nie poszłam, niż, że poszłam. I co? I nie żałuję zupełnie. Teraz wiem, że to była taka rzecz, którą trzeba zaliczyć na liście "to do before I die".  Z racji tego, że na początku podchodziłam sceptycznie do pomysłu balu, postanowiłam kupić sukienkę. Objechałam każdą możliwą galerię zanim dorosłam do myśli, że ta idealna wcale nie będzie wisiała na pierwszym lepszym wieszaku. Postanowiłam sukienkę zaprojektować i dać komuś kompetentnemu do uszycia. Od razu wiedziałam kto mi ją idealnie uszyje. Moja cudowna krawcowa robi to z pasji i jest bardzo utalentowana, ponieważ odzwierciedliła moje marzenie. Zainspirowałam się stylem brytyjskiej aktorki i modelki Audrey Hepburn. MOJA sukienka miała być czarna, minimalistyczna, z klasą i jednocześnie taka, jakiej nikt inny nie będzie miał. I taka właśnie jest. Mimo, że patrzę jak wisi na wieszaku już po całym tym szumie, wiem, że nie mogłabym jej sprzedać. Jest idealna. Zanim jednak wpadłam na pomysł sukienki , kupiłam buty (ciężko jest być kobietą, haha). Pomysł na fryzurę już od dawna miałam w głowie, a biżuterię musiałam dopasować tak, aby nie zaćmiła sukienki. Cały bal maturalny był wyjątkowy. Nie ze względu na miejsce, muzykę, czy jedzenie, bo tego nikt za parę lat nie będzie pamiętał. Był wyjątkowy, ponieważ miałam wokół siebie cudownych przyjaciół i wspaniałego chłopaka. Tomaszowianki, jeśli szukacie dobrej fryzjerki, super krawcowej, bądź ekstra kosmetyczki to śmiało piszcie do mnie, a bardzo chętnie podam Wam namiary .






Od minuty 10:36 polonez mój i mojej klasy ;)









Studniówka: buty-zara/kolczyki-allegro
poprawiny: sukienka-zara/ buty-ptak


xoxo,
L I L L E

czwartek, 8 stycznia 2015

08/01/2014: lace

       Słyszeliście piosenkę, która znajduje się w dzisiejszym poście? Jeśli nie to polecam. Idealnie wpasowała się w klimat "filmowych zdjęć". Tak zwany szum dodany został w programie, więc nie ma co narzekać na jakość zdjęć. Zrozumiałam, że nie każda fotografia musi być idealna. Czasem idealne jest bycie nieidealnym tak jak w tym wypadku. Zdjęcia wydawały się szare i bez wyrazu. Myślę, że czasem niewielka poprawa może nadać super klimat. Chciałabym Wam również napisać coś o mojej studniówce. Cokolwiek. Nie jestem jednak w stanie tego zrobić. Trochę zestresowałam się faktem, że jest ona już w ten weekend. Moja perfekcyjna sukienka wisi już na wieszaku. Dodatki zostały już dawno kupione, a fryzjer zamówiony pół roku wcześniej. Nawet mój chłopak kupił białą koszulę, mimo, że nie lubi takich imprez. Wszystko dopięte na ostatni guzik. Nie chcę, aby było idealnie. Chcę żeby było po mojemu. W gronie cudownych przyjaciół i mam nadzieję dobrej muzyki.  Idę w pierwszej parze w polonezie. Wspominałam? :) Postaram się zrobić zdjęcia mojego stroju i dodatków oraz napisać sprawozdanie jak było, ale to kiedyś. Jak się porządnie wyśpię.  








sukienka-oasap.com

Zdjęcia: Nina Włodarczyk 


xoxo, 
L I L L E